Kto i kiedy odkrył Amerykę? Odpowiedź z pozoru jest prosta. I to dwojako z pozoru prosta. Pomijając kontrowersyjność pojęcia „odkrycia” Ameryki (o czym na końcu). Każde dziecko wie, bo tak się uczy w szkole, że Amerykę odkrył Krzysztof Kolumb w 1492 r. I tak się uczy mimo, że powszechnie wiadomo już od jakichś 50 lat, że uznawana przez wieki za mityczną krainę, Winlandia, odkryta około 1000 roku przez Leifa Erikssona i wspominana w sagach Wikingów to Nowa Fundlandia i że istniała tam skandynawska osada nazywana dziś L’Anse aux Meadows. Krótko bo krótko ale istniała. Oczywiście stwierdzenie „powszechnie wiadomo” jest pewnym nadużyciem. Jest to bowiem wiedza powszechna ale tylko wśród osób mających wiedzę a ta bynajmniej powszechna nie jest.

Czy to jednak załatwia sprawę? W tym sęk, że NIE. Przejdźmy bowiem do argumentów tych, którzy lekceważą odkrycie Erikssona podkreślając odmienny charakter odkrycia Kolumba. Otóż według tej argumentacji Kolumb nie tylko dopłynął do Ameryki ale założył w niej trwałe osady europejskie, czego nie dokonał Eriksson. I można by się z tym zgodzić, gdyby nie drobny szczegół: że to nieprawda.

Aby zrozumieć złożoność problemu musimy zacząć od powtórki z geografii. Każdy kontynent (przyjmijmy dla uproszczenia, że jest ich 7 gdyż to najbardziej popularny podział, choć budzi wątpliwości) poza swoim terytorium kontynentalnym obejmuje również wyspy znajdujące się na cokole kontynentalnym. Taką wyspą jest na przykład Haiti, ostatnio tak boleśnie doświadczona przez naturę, która była znana kiedyś pod nazwą Hispaniola. To tu w 1492 roku dopłynął Krzysztof Kolumb na swojej Santa Marii. Tutaj też powstała pierwsza osada kolonialna, ale nastąpiło to dopiero w 1496 r.

Jak się to ma do Erikssona? Otóż Eriksson  dopłynął do Nowej Fundlandii około 1000 roku. Nowa Fundlandia jest taka samą amerykańską wyspą jak Haiti. I w dodatku obie wyspy są wyspami północnoamerykańskimi. Różnica jest taka, że założone w 1496 roku Santo Domingo istnieje do dziś, a osada Wikingów przetrwała tylko rok.

Nie, to nie koniec sprawy. Pomijam fakt, iż wciąż nie rozwiązuje to problemu roku odkrycia Ameryki – 1492 czy 1496. Fakt, założenie osady na Haiti, było konsekwencją jej odkrycia w 1492, ale wcale nie musiało się tak skończyć – Kolumb szukał drogi do Indii i złota, a ani jednego ani drugiego na Haiti nie było, nie mówiąc już że nie miał pojęcia co odkrył, kazał przysięgać swoim marynarzom, że Kuba to stały ląd i w dodatku Indie – rewelacyjne „odkrycie”. W chwili gdy w 1506 r. Kolumb oddawał ostatnie tchnienie był wciąż przekonany, iż nie ma żadnego nowego kontynentu, że dopłynął do Indii. W dodatku w 1506 r. poza Karaibami nie istniała jeszcze żadna osada na amerykańskim kontynencie, gdzie wciąż funkcjonowały potężne państwa indiańskie: postklasyczne państwa-miasta Majów na Jukatanie, Imperium Azteków w środkowym Meksyku i Imperium Inków w Ameryce Południowej. O tym Kolumb nie miał zielonego pojęcia. A historia jeszcze nie była rozstrzygnięta.